UWAGA! Komentowanie artykułów zostało wyłączone na okres ciszy wyborczej
Dzisiaj imieniny: Aleksandryny, Józefa, Nicety Wtorek, 19.06.2018

Martinoff z Londynu: Gdzie te plany, panie Gwiżdż?!

Kategoria: Blogosfera 25-09-2014, 16:40 czytane:

 razy
komentarzy: 10

Ostatnio w mediach uaktywnił się nam wiceprezydent Jerzy Gwiżdż. Czy to jest związane z promocją jego książki, czy raczej może z wyborami, tego nie wiem, ale faktem jest, że wiceprezydent Gwiżdż udzielił wywiadu dwóm sądeckim telewizjom regionalnym, tak aby żadna nie poczuła się wyróżniona.

Otóż w tych wywiadach wiceprezydent Gwiżdż odniósł się do sprawy obwodnicy północnej. Przypomniał, że cztery lata temu on razem ze swoim szefem, prezydentem Ryszardem Nowakiem, zrobili wszystko, aby ta obwodnica już wtedy powstała. Wszyscy bowiem pamiętamy kampanię wyborczą sprzed czterech lat i konferencję prasową, gdy Gwiżdż z Nowakiem pokazywali sterty dokumentów mające udowodnić, że oni zrobili wszystko, a winni są inni, że obwodnica nie powstała.

Otóż nie do końca to jest prawda, ponieważ decyzja środowiskowa została zakwestionowana ze względów proceduralnych, a nie merytorycznych.

Mieszkańcy Chełmca, którzy zaprotestowali przeciw jej budowie, mieli możliwość znalezienia "haczyka", to znaleźli. Obwodnica północna nie powstała dlatego, że urzędnicy miejscy nie przeprowadzili konsultacji społecznych tak jak powinni, zgodnie z procedurami. Mieszkańcy Chełmca nie udowodnili, że obwodnica północna będzie szkodziła komukolwiek, przysłowiowym żabkom, tylko znaleźli błędy proceduralne w postaci nieprawidłowego przeprowadzenia procesu konsultacji społecznych.

Zamiast nagany, jest premia


Innymi słowy, gdyby urzędnicy miejscy prawidłowo przeprowadzili procedurę konsultacji, to mieszkańcom Chełmca byłoby znacznie trudniej zakwestionować decyzję środowiskową. A mieszkańcy Nowego Sącza już by od kilku lat jeździliby obwodnicą. Niestety, nie jeżdżą.

Podobna sytuacja ma miejsce teraz z obwodnicą zachodnią, realizowaną przez starostę Jana Golonkę. To że jej nie ma, wynika nie z tego, że ktoś obronił jakieś żabki mieszkające w sąsiedztwie planowanej drogi, tylko dlatego, że sprytni przeciwnicy znaleźli "haczyk". Tym "haczykiem" okazało się spotkanie kilku ważnych osób w biurze posła Andrzeja Czerwińskiego. I zgodnie z procedurami, tych osób tam być nie powinno, bo decyzje powinny zapadać gdzie indziej, a nie w biurze poselskim. Niestety znów ktoś nie doczytał, komuś się wydawało, że pomoże, a tymczasem bardziej zaszkodził. Efekty dla mieszkańców są takie, że obwodnicy zachodniej nie ma, a obwodnica północna powstaje z kilkuletnim opóźnieniem.

Nota bene, kto dziś pamięta buńczuczne zapowiedzi Nowaka, że miasto samo wybuduje ze swoich pieniędzy obwodnice północną i nie potrzebne są żadne dotacje unijne. Teraz prezydent przyznał premie urzędnikom, dzięki którym Nowy Sącz otrzymał dotację na obwodnice północną, choć w tej sprawie urzędnicy miejscy mieli najmniej do powiedzenia, bo decyzja zapadła na szczeblu ministerstwa. Ale idąc tym tropem można zadać pytanie, czy Nowak udzielił nagany tym urzędnikom, którzy nieprawidłowo przeprowadzili konsultacje społeczne kilka lat temu?

Ludzie chcą wiedzieć, kiedy remontowana będzie ich ulica


Druga sprawa, o której mówi wiceprezydent Gwiżdż, to sprawa remontów ulic i nawierzchni w mieście. Otóż Gwiżdż wypowiedział takie o to słowa: "Mamy bardzo usystematyzowaną prace. To znaczy wiemy co, w jakim roku mamy zrobić. I konsekwentnie to robimy", które niezmiernie mnie ucieszyły. Od dawna bowiem w swojej działalności blogerskiej apeluję o przedstawienie planów remontu ulic w naszym mieście na kilka lat w przód. Tak, żeby mieszkańcy mogli wiedzieć, kiedy i jaka ulica będzie remontowana. I kiedy mogą doczekać się remontu swojej ulicy, bo priorytetem są inne ulice.

Wiceprezydent Gwiżdż tymi słowami potwierdził, że remonty są prowadzone właśnie według takiego dalekosiężnego planu. Zapomniał tylko dodać, że nikt poza nim nie zna tego planu. Wiceprezydent Gwiżdż nie przedstawił kilka lat temu mieszkańcom tego planu, który teraz realizuje, i którego tak ochoczo reklamuje. Albo ja coś przegapiłem, bo nie przypominam sobie, żeby coś takiego, jak remonty ulic było mówione z wyprzedzeniem, z podaniem harmonogramu zadań.

Inaczej mówiąc, czy Gwiżdż może wskazać taki dokument, albo taką swoją wypowiedź publiczną, powiedzmy z 2011 r., w której przedstawiłby listę ulic przeznaczonych do remontu według kolejności. Bo ja nie znam takiej wypowiedzi i zapowiedzi remontów konkretnych ulic z dalekosiężnym wyprzedzeniem. A zatem domniemywam, że remonty ulic przeprowadzane są doraźnie, ad hoc, według uznania wiceprezydenta. Strona Miejskiego Zarządu Dróg w zakładce "Planowane inwestycje" jest pusta. ( Sprawdź sam: http://www.mzd.nowysacz.pl/inwestycje-planowane).

Remonty najlepiej przeprowadzać po zimie

Nie ma zatem planu na rok 2015 i 2016, ale nie przeszkadza to wiceprezydentowi Gwiżdżowi w mówieniu, że realizuje dalekosiężny plan niezależnie od wyborów. Oczywiście, znam wypowiedzi, a raczej obietnice, remontu ulicy Paderewskiego. Ale o potrzebie remontu tej ulicy wiedział każdy, kto tamtędy choć raz przejeżdżał. Tak samo jak każdy wie, że Kolejowa też nadaje się do remontu.

Na uwagę zasługuje również inny bon mot wiceprezydenta. Otóż powiedział on, że dobrze, iż remonty ulic i nawierzchni przeprowadza się przed zimną, a nie w zimie. No faktycznie, trzeba tęgiego umysłu (Gwiżdż lubi odwoływać się do inteligencji ), żeby wypowiedzieć takie słowa. Dostosowując się do tego poziomu, pragnę stwierdzić, że najlepiej remonty przeprowadzać po zimie.
Cdn.

"Martinoff" z Londynu


**
Tożsamość blogera z Londynu (sądeczanin, chwilowo na saksach) jest znana redakcji. Jego poglądy nie wyrażają stanowiska redakcji. "Martinoff" pisze na własną odpowiedzialność.
Polecamy inne teksty "Martinoffa" w zakładce - Blogosfera.
Red.
Fot. archiwum




Podziel się

Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się