UWAGA! Komentowanie artykułów zostało wyłączone na okres ciszy wyborczej
Dzisiaj imieniny: Aleksandryny, Józefa, Nicety Wtorek, 19.06.2018

Podlewanie roślin w gorące letnie południe...

Kategoria: Blogosfera 28-06-2015, 15:30 czytane:

 razy

W środowisku ludzi zafascynowanych florą krążą różne mity i niedopowiedzenia przekazywane zarówno z ust do ust, jak również przez media. W dzisiejszym artykule odpowiedź na pytanie czytelniczki: Czy to prawda, że nie można podlewać roślin w południe?



Okres lata to piękna pora roku. Słońce towarzyszy nam od wczesnych godzin porannych, aż do późnego wieczoru rozgrzewając swoimi promieniami i rozświetlając cały otaczający nas świat. Jednak „nie ma róży bez kolców”! Podczas tak długiego dnia wielokrotnie wydłuża się okres parowania wody z otoczenia, której niedoborów nie uzupełniają nieregularne i okazjonalne letnie deszcze. Skoro przyroda ma w tym czasie tak ogromny problem z racjonowaniem wody, cóż wspomnieć o naszych małych zielonych niewolnikach na parapetach, w szklarniach, tunelach, inspektach itd. Rośliny uprawiane w sztucznym środowisku, wystawione są na znacznie bardziej ekstremalne warunki. Co za tym idzie, problem niedoboru wody dotyka ich również bardziej. I tego problemu dotyczyło niedawno zadane mi pytanie przez jedną z czytelniczek blogu. A odpowiedź na nie poniżej.

 

Podlewanie roślin w południe- wolno, czy nie wolno?!

Krąży taka opinia wśród hobbystów, a nawet pół-profesjonalistów, że nie powinno podlewać się roślin w godzinach południowych. I w zależności od pewnych warunków i okoliczności może być to prawda lub też nie. Niestety w dobie szybkich i krótkich nagłówkowych informacji, niewielu zastanawia się głębiej nad dostarczoną im wiedzą. A takie bezkrytyczne stosowanie się do niepełnej informacji może prowadzić do większej szkody niżeli pożytku.

 

Jak to jest z tym podlewaniem...

W sytuacji, kiedy termometry na zewnątrz wskazują temperaturę powyżej 30°C, na naszych parapetach okiennych, przy szybie, temperatura może osiągać wartość 40 a nawet 50°C. Podobnie sytuacja ma się w tunelach, czy szklarniach, które w słoneczną pogodę nagrzewają się do temperatur, w których człowiek ma ogromne problemy z funkcjonowaniem (wiem to z własnego doświadczenia). Cóż wspomnieć o roślinach? Te nie mogą udać się do lodówki po wodę mineralną, czy do kuchni po szklankę wody by ugasić pragnienie. Rośliny wystawione na zewnątrz, w upalne dni, w donicach z nienaturalnie małą ilością ziemi (w stosunku do warunków naturalnych), pod tym względem również nie mają łatwego życia. Rośliny, czy to warzywa, czy owoce uprawiane w ogródkach oraz na działkach w najpopularniejszy sposób- z odkrytą ziemią- czyli bez warstwy ochronnej w postaci ściółki, nie są w stanie same, bez naszej pomocy, poradzić sobie w długie, słoneczne, bezdeszczowe dni. Sugerując się wyłącznie przesłanką zakazująca podlewania w południe, należałoby się pożegnać z tymi bardziej wrażliwymi roślinami, serwując im śmierć przez uduszenie, ususzenie, i upieczenie. Pozbawiając siebie okazji do ich podziwiania czy smakowania. Oczywiście zawsze można podlać rośliny rano, ew. wieczorem ale nie zawsze jest to wystarczające. Ponadto współczesny, szybki tryb życia rzadko pozwala na podlewanie w najbezpieczniejszych okresach- o ile w ogóle na regularne nawadnianie.

 

Jak podlewać w południe?

W związku z powyższym podlewać w południe można, a czasami nawet potrzeba. Należy przy tym zachować jednak ostrożność. Nie wolno podczas takiego podlewania moczyć liści i zielonych (niezdrewniałych) łodyg. O ile podczas bezsłonecznej pogody jest to tylko prozdrowotne zalecenie, o tyle podczas bezpośredniego nasłonecznienia stanowi to warunek zabiegu. Pozostawienie wody na takich zielonych częściach rośliny podczas słonecznej pogody, skończy się najpewniej ich poparzeniami słonecznymi. Te z kolei, poza tym, że są nieestetyczne, mogą utrudniać albo uniemożliwiać prawidłowy obieg wody w roślinie lub jej części, znacznie ją osłabiając, a nawet być w przyszłości bramą dla patogenów chorobotwórczych. Podlewać należy wyłącznie glebę w około rośliny– w obrębie jej systemu korzeniowego, niewielkim strumieniem wody (nawet rozproszonym) do czasu optymalnego jej nasączenia. Z tak wykonanego zabiegu cieszyła się będzie każda spragniona roślina nawet, a może przede wszystkim w samo południe.

 

W kolejnym artykule...

Podlewanie wydaje się taką prozaiczną i nieskomplikowaną czynnością... i jest tak o ile nie zapomni się o kilku ważnych zasadach. W następnym artykule bardziej rozwinę temat nawadniania roślin w okresie lata, tak by każdy z czytelników nie miał wątpliwości co, kiedy i jak podlewać. Myślę że w dobie ogólnego chaosu informacyjnego przyda się takie treściwe zestawienie podstawowych informacji z tego zakresu.

 

Lato witamy w Zielonych Poradach

Minęła wiosna i nadeszło już lato. Przez dłuższy czas moje artykuły nie ukazywały się na łamach portalu, co nie oznacza, że był to czas bezczynności i lenistwa. Nic podobnego. W tym czasie, za pośrednictwem Facebook-a, odpowiadałem na wiele Państwa pytań dotyczących ogrodnictwa, a także zielarstwa. Nie był to czas stracony również z innych względów,... o czym zaczynają się Państwo już od dziś powoli przekonywać. Pierwszą zmianą, którą zapewne wszyscy zauważyli, jest zmiana tytułu blogu na „Zielone Porady...”. Mam nadzieję, że ta odmiana wprowadzi powiew świeżości w naszej wspólnej przygodzie, a tytuł będzie bardziej adekwatny do dalszej tematyki blogu. Jak zawsze zapraszam na Facebook-a, gdzie można zadawać pytania, na które jak dotychczas, będę starał się odpowiadać najlepiej jak potrafię i najszybciej jak mogę. Mam nadzieję że kolejne artykuły przyniosą Państwu wiele satysfakcji oraz wiedzy.

 

Architekt krajobrazu: Dariusz Rychel.

Fot. Pixabay

 

Podziel się

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się