UWAGA! Komentowanie artykułów zostało wyłączone na okres ciszy wyborczej
Dzisiaj imieniny: Feliksa, Konrada, Zbysławy Sobota, 23.06.2018

Nowy Sącz zapłacił 90 tys. zł za plan oczyszczenia miasta ze smogu

Kategoria: Gospodarka 01-09-2015, 14:00 czytane:

 razy
komentarzy: 8

Ratusz przygotował za ponad 90 tys. zł dokument, bez którego nie uda się oczyścić powietrza w Nowym Sączu. To dobra wiadomość. Jest i zła: wprowadzenie go w życie potrwa 5 lat, i to pod warunkiem, że pomysły na poprawę jakości powietrza nabiorą realnych kształtów i znajdą się pieniądze (wyliczono, że 100 mln zł).

Na razie, co przyznał Jerzy Gwiżdż, wiceprezydent Nowego Sącza, miasto tych pieniędzy nie ma. Są natomiast m.in. plany zamknięcia centrum miasta dla samochodów i namawiania mieszkańców by przesiedli się na rowery. – Ale do tego potrzeba samodyscypliny obywatelskiej – zaznacza Gwiżdż.

Nowy Sącz przygotował plan walki ze smogiem, tzw. Plan Gospodarki Niskoemisyjnej, w ramach środków z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2007-2013. Jest jedna, dobra informacja: w znaczący sposób nie uszczupli to budżetu Nowego Sącza, bo Urząd Miasta dostał na opracowanie tego dokumentu dofinansowanie ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (dokładnie 100 tys. zł z czego 85 proc. dofinansowania). Ogłoszono przetarg i wybrano firmę, która za 91 tys zł przygotowała dokument.

Przypomnijmy, że Nowy Sącz jest w czołówce europejskich miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, choć skale zanieczyszczeń prezydent Ryszard Nowak uważa za zawyżoną z powodu nietrafnego, jego zdaniem, sposobu prowadzenia badań.

Plan Gospodarki Niskoemisyjnej to stos papierów. Jak pomoże on miastu w walce ze smogiem? Konsultant z wyłonionej w przetargu firmy Energoekspert, Adam Jankowski, tłumaczy, że gospodarka niskoemisyjna musi być rozumiana bardzo szeroko: od ograniczenia zużycia energii, po ograniczenie emisji dwutlenku węgla do redukcji emisji zanieczyszczeń.

- To także taka mapa pozyskiwania środków unijnych do 2012 roku przez miasto.Oplakatowaliśmy Nowy Sącz, przeprowadziliśmy 11 tysięcy ankiet wśród mieszkańców, instytucji i firm. Realizacja naszego planu, który zawarliśmy w dokumentach dałaby efekt ograniczenia podstawowych wskaźników gospodarki niskoemisjnej do 2020 roku, czyli w najbliższej pięciolatce. Ograniczenie emisji da wyniki w skali miasta na poziomie 3 procent -
wyjaśnia

Co trzeba zrobić, żeby w Nowym Sączu oddychanie nie było groźne dla zdrowia? Jankowski radzi: - Na pewno ograniczyć ruch samochodowy w mieście. To pozwoli na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla

O tym pomyśle w Nowym Sączu mówi się już od dawna, na razie bez żadnych konkretów. Chodzi o to, żeby na obrzeżach miasta pojawiły się bezpłatne parkingi, gdzie kierowca zostawi samochód i przesiądzie się albo na rower, albo do pojazdów komunikacji miejskiej.

Co jeszcze? Ekspert wymienia jednym tchem:

- Termomodernizacja wszystkich budynków publicznych, wymiana kotłowni z węglowych na gazowe, montaż kolektorów słonecznych,, budownictwo komunalne, do tego edukacja, żeby ludzie mieli świadomość jak to jest ważne. Ma to dać w skali miasta zmniejszenie zużycia energii na poziomie 2,3 procent w ciągu pięciu najbliższych lat.

Władze Nowego Sącz potwierdziły, że chcą inwestować w modernizację miejskiej ciepłowni, m.in. w zakup nowoczesnych filtrów do kotłów i kupować dla MPK autobusy, które spełniają wyśrubowane normy ekologiczne i przekonywać mieszkańców, by zostawili samochody i masowo przesiadali się na rowery w czy ma im pomóc miejska wypożyczalnia jednośladów.

Jerzy Gwiżdż, wiceprezydent Nowego Sacza zapowiada, że wkrótce przeprowadzony zostanie specjalny test. Jeśli sądeczanie będą korzystać z jednośladów, zostaną one rozmieszone w kilku punktach na terenie miasta.

- Na razie brak bardziej szczegółowych projektów, bo ten program wyznacza tylko kierunki postępowania władz samorządowych i dopiero potem te zapisy będą konkretyzowane. Wszystkie elementy opracowanego planu są realne do wykonania włącznie z park& ride ride będą realizowane, z tym, że potrzeba na to wszystkio pieniędzy. Potrzeba jednak też samodyscypliny obywatelskiej. Miasto może zaoferować sieć rowerową, ale mieszkańcy muszą chcieć z niej korzystać –
zaznacza Jerzy Gwiżdż.


Nie bedzie to niestety tanie.
- Wyliczyliśmy, że potrzeba w sumie ponad 100 mln zł.- przyznał ekspert Jankowski.


Skąd Nowy Sącz weźmie takie kwoty?

- Liczymy na pozyskanie środków unijnych. Posiadanie Planu Gospodarki Nieskomeisyjnej jest podstawą do starania się o środki zewnętrzne - dodaje Gwiżdż.

Niestety, trochę to potrwa. Plan zakłada, że sytuajca ma się znacząco zmienić na lepsze za 5 lat, po 2020 roku. Czy do tego czasu mieszkańcy będą skazani na wdychanie szkodliwych pyłów? Na dodatek z takim wizerunkiem nawet najlepsze wyścigi kolarskie i migawki w telewizji nie zachęcą turystów do przyjazdu.

Ratusz przekonuje, że już od dłuższego czasu wiele robi, by poprawić stan powietrza.

- W ramach tego programy będzie kontynuowany projekt ‚Kawka” (dofinansowanie dla mieszkańców na wymianę pieców na bardziej ekologiczne- przyp. red.), który już teraz funkcjonuje w naszym mieście – przypomina Marta Więciech-Kumięga z Wydziały Ochrony Środowiska Urzędu Miasta. – Złożono do tej pory około 460 wniosków - dodaje.

Pole do popisu będą mieć teraz sądeccy radni. Jak zadbają o zdrowie mieszkańców? Przekonamy się o tym już za dwa tygodnie, 15 września. Plan Gospodarki Niskoemisyjnej ma być tego dnia jednym z tematów sesji Rady Miasta.

Bogumił Storch
Fot: BOS, JG

Podziel się

Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się