UWAGA! Komentowanie artykułów zostało wyłączone na okres ciszy wyborczej
Dzisiaj imieniny: Dory, Olgi, Teodora Czwartek, 26.04.2018

Zapłacimy ponad 100 tys zł za wpadki SKO z Nowego Sącza

Kategoria: Gospodarka 31-05-2015, 22:00 czytane:

 razy
komentarzy: 16

Samorządowemu Kolegium Odwoławczemu z Nowego Sącza zasądzono 100 tys zł grzywny. - Załatwianie spraw i dobrze i szybko zarazem bywa często niewykonalne – tłumaczy się nam prezes Kolegium. Konsekwencje na pewno poniosą podatnicy. To oni tak naprawdę zapłacą te kary. Średnie miesięczne wynagrodzenie w SKO to ok 6 tys zł brutto. Co wy na to?

Niewykonywanie wyroków, niedotrzymywanie terminów wydania decyzji, nieprzekazywanie skarg, bezczynność - m.in z tego powodu Samorządowe Kolegium Odwoławcze z Nowego Sącza często znajduje się w ogniu krytyki. Tym razem jednak nie chodzi o drobnostki. 100.400,00 zł - tyle nasze SKO dostało łącznie grzywien od WSA w Krakowie na wniosek osób, które nie były zadowolone z tego, jak zostały potraktowane ich sprawy.

- W szkolnej skali od 1- 6 naszą pracę uczciwie oceniam na minus 4. Często jesteśmy krytykowani, ale mało kto zna specyfikę naszej pracy i trudności z jakimi się zmagamy – tłumaczy się Maciej Ciesielka, prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Nowym Sączu.

WSA, który na wniosek petentów przyjrzał się pracy tej instytucji nie był jednak dla urzędników wyrozumiały.

"Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (...) po rozpoznaniu (...) sprawy ze skargi (...) na bezczynność Samorządowego Kolegium Odwoławczego w N. w przedmiocie rozpoznania odwołania od decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej I. stwierdza, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa; II.. wymierza Samorządowemu Kolegium Odwoławczemu w N. grzywnę w kwocie 10.000 zł (dziesięć tysięcy złotych); IV. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w N. na rzecz skarżącej Z.N. kwotę 100 zł (sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania." – nie tylko sądeckie Kolegium zawala terminy, to tylko jedna z takich decyzji sądowych.

Jest ich znacznie więcej. Także w Nowym Sączu. Zresztą spójrzcie na tę tabelę:


Poprosiliśmy sądeckie Kolegium o wyjaśnienia.
- Załatwianie spraw i dobrze i szybko zarazem bywa często niewykonalne. Około 32 tysiące spraw, przy dziewięciu etatach oznacza, że mamy bardzo dużo pracy. Są przecież i sprawy wyjątkowe, które z racji swojej specyfiki trwają dłużej – mówi prezes Ciesielka.

Z 4 tys spraw w sądeckim SKO w terminie ( 40 dni) załatwianych jest ok 3 tys wniosków .
- W pozostałych przypadkach niema takiej możliwości by dopełnić tych terminów ze względu na skomplikowanie spraw. Tak dzieje się niestety w ok 25 proc. przypadków – przyznaje Ciesielka. – Inne Kolegia też płacą grzywny. Wiem, że tego typu rzeczy się zdarzają. Nie jesteśmy jakimś wyjątkiem – dodaje.

Mamy jeszcze jedną smutną informację. Te grzywny zostaną pokryte z budżetu państwa. Czyli podatnicy, których spraw nie załatwiono na czas zapłacą kary za urzędników, którzy nie wyrobili się z papierkową robotą. Sprawiedliwie?

- Nas też spotykają konsekwencje. Z tego powodu mamy obcięte środki na funkcjonowanie i zero podwyżek.Brakuje nawet na wyposażenie biurowe. Jest ciężko, każdą złotówkę trzeba oglądać dokładnie – żali się prezes Ciesielka, ale od razu dodaje, że pożegnał się już z urzędnikami, którzy najbardziej go zawiedli.

Co zrobić, żeby SKO z Nowego Sącza pracowało lepiej i wydajniej? Zdaniem prezesa tek instytucji trzeba zwiększyć w niej zatrudnienie.

- Żeby te zasądzane grzywny się skończyły potrzeba przynajmniej o cztery etaty więcej niż obecnie - mówi Ciesielka.

Najwyższa Izba Kontroli, która sprawdzała jak pracują Samorządowe Kolegia Odwoławcze ma inny pomysł...likwidację SKO w mniejszych miastach.:
„Poprawę terminowości załatwiania spraw oraz realizacji obowiązku informowania stron o opóźnieniach w załatwianiu spraw można osiągnąć m.in. poprzez wzmocnienie nadzoru nad pracownikami. Przy tak znacznym zróżnicowaniu w zakresie wskaźnika wydajności, wielkości wpływu spraw oraz kosztu rozpatrzenia jednej sprawy pomiędzy kolegiami w miastach wojewódzkich, a pozostałymi kolegiami, należałoby rozważyć zasadność utrzymywania obecnej sieci kolegiów poza miastami wojewódzkimi. Należy zauważyć, że przy względnie niewielkim wpływie spraw w tych właśnie kolegiach, w porównaniu do wpływu spraw w SKO w miastach wojewódzkich, obecna alokacja zasobów kadrowych nie jest w pełni proporcjonalna do wpływu spraw” – czytamy w raporcie NIK.

***

Samorządowe kolegium odwoławcze − organ administracji publicznej wyższego stopnia, w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego i Ordynacji podatkowej, w indywidualnych sprawach z zakresu administracji publicznej należących do właściwości jednostek samorządu terytorialnego. Samorządowe kolegia odwoławcze rozpatrują odwołania od decyzji administracyjnych, zażalenia na postanowienia, żądania wznowienia postępowania lub stwierdzenia nieważności decyzji. Wydatki i dochody samorządowych kolegiów odwoławczych są realizowane z budżetu państwa. W 2013 wydatki SKO wyniosły 113,2 mln zł. Przeciętne zatrudnienie w SKO w przeliczeniu na pełne etaty wyniosło 997 osób, a średnie miesięczne wynagrodzenie brutto 6159 zł.

Bogumił Storch
Fot: arch
 

Podziel się

Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się