UWAGA! Komentowanie artykułów zostało wyłączone na okres ciszy wyborczej
Dzisiaj imieniny: Joachima, Kiry, Maurycego Poniedziałek, 20.11.2017

Żbikowice: W Tłoczni Owoców produkują zdrowe soki

Kategoria: Gospodarka 04-09-2015, 10:00 czytane:

 razy

Tłocznia Owoców Pawłowski ze Żbikowic w gminie Łososina Dolna weszła przebojem na rynek w 2013 roku i cały czas idzie do przodu. Właścicielami gospodarstwa, w którym rosną owoce, dziś wykorzystywane do produkcji soków, byli od wielu pokoleń przodkowie obecnego właściciela – Antoniego Pawłowskiego czyli rodzina Pawłowskich. Ich soki będzie można znaleźć na Agropromocji w Nawojowej 5-6 września, a za tydzień na dożynkach prezydenckich w Spale. O historii firmy rozmawiamy z właścicielami, Iloną i Antonim Pawłowskimi.

Kiedy na serio zajęliście się Państwo sadownictwem?


- Ilona Pawłowska: Przekształcenie gospodarstwa w sad, w którym przeważają obecnie jabłonie nastąpiło w 1996 roku. Inicjatorem tej zmiany był mój mąż, natomiast głównym doradcą w sprawach technicznych i praktycznych do dnia dzisiejszego jest mój ojciec. Wcześniej tradycja sadownicza była praktykowana w rodzinie mojego męża, ale nie na taką skalę i nie w całym gospodarstwie. Gdyż zajmowali się oni również hodowlą bydła oraz produkcją kwiatów, ogórków i pomidorów w tunelach foliowych. Aktualnie gospodarstwo liczy 10 ha i większość stanowi sad owocowy.
- Antoni Pawłowski: Natomiast tradycją w rodzinie mojej żony było i jest sadownictwo. Jej przodkowie byli inicjatorami powstania pierwszych szkółek i spółdzielni sadowniczych na terenie gminy Łososina Dolna.

Po ślubie pomagając swojemu teściowi poznałem tajniki prowadzenia sadu i tak bardzo mi się to spodobało, że postanowiłem sam się tym zająć.

- Kiedy zatem założyliście firmę?

- IIona Pawłowska: Tłocznia oficjalnie istnieje od 2013 roku. Warzywa mamy z zaprzyjaźnionego gospodarstwa. Gdy rolnicza działalność przestała być opłacalna trzeba było na coś się zdecydować. Postawiliśmy na sadownictwo, podniesienie wartości jabłka. Stąd się wziął pomysł na produkcję soków.
U mnie w domu zawsze robiło się soki na własne potrzeby. Kolega męża, który też robi napoje, zachęcił go do wykorzystania jabłek, których nie opłaca się sprzedawać. I tak się zaczęła nasza przygoda z tłocznią owoców.

- Który sok był pierwszy?

- Antoni Pawłowski: Z jabłek i długo produkowaliśmy tylko ten smak. Potem zdecydowaliśmy się na połączenie jabłka i marchewki, następnie jabłka z burakiem. To były trzy wiodące smaki. Na życzenie klientów stworzyliśmy sok jabłkowo-marchwiowo-buraczany.
W naszej wytwórni powstają również soki sezonowe. Należą do nich produkowane od początku lata sok jabłkowo-porzeczkowy, od późnego lata sok jabłkowo-aroniowy i jabłkowo-gruszkowy oraz sok jabłkowo-brzoskiwniowy. Do soku z jabłek dodajemy także wiśnię, seler i pietruszkę.
Soki wytwarzane są w tradycyjny sposób i są to naturalnie przetworzone produkty. Nie są one uzyskiwane z koncentratu.

Kto wymyślił pokrzywę w soku jabłkowym, która jest waszym, najbardziej rozpoznawalnym produktem?

- Ilona Pawłowska: Moja znajoma poddała nam taki pomysł. Zainspirowali nas także klienci. Zdecydowaliśmy się zalać młodą gałązkę pokrzywy wyciśniętym naturalnym sokiem jabłkowym z odmiany champion. Wiele osób wraca do pokrzywy. W porozumieniu ze znajomymi kucharzami, blogerami kulinarnymi, postanowiliśmy zatem zrobić ten sok.

Gdzie można kupić wasze produkty?

- Antoni Pawłowski: W Tęgoborzy, czterech miejscach w Krakowie, w Gliwicach oraz w ogólnopolskiej sieci delikatesów Alma Market. W Nowym Sączu nie jesteśmy obecni w żadnym punkcie handlowym ze względu na brak zainteresowania właścicieli sklepów.

Państwa produkty są obsypywane nagrodami i wyróżnieniami. Ostatnio zostały wyróżnione na Festiwalu „Małopolski Smak” w Krakowie. Nagrody są dla Państwa ważne?

- Ilona Pawłowska: Na pewno dają satysfakcję i potwierdzają, że nasza praca ma sens. Miło jest być docenianym. Poza tym jest to pomoc w promocji naszej produkcji. Przygotowujemy też napoje dla sportowców. Sok z jabłka, marchwi i buraka, wyprodukowaliśmy dla znanego strongmana Tomasza Kowala.

Plany na przyszłość?

- Antoni Pawłowski: Chcemy zwiększyć sprzedaż soków i spokojnie pracujemy nad nowymi smakami.

Gdzie będzie można niebawem znaleźć wasze stoisko?

- Ilona Pawłowska: Na tegorocznej Agropromocji w Nawojowej w dniach 5-6 września. Natomiast za tydzień (12-13 września) na dożynkach prezydenckich w Spale w woj. łódzkim z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, gdzie będziemy promować Małopolskę razem z Urzędem Marszałkowskim z Krakowa. (tradycja dożynek prezydenckich w Spale sięga 1927 roku, gdy patronat nad uroczystościami zakończenia żniw objął Ignacy Mościcki. Po II wojnie światowej zerwano z tą tradycją. Powrócił do niej dopiero Aleksander Kwaśniewski w 2000 roku).

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Robert Drobysz
Fot. własne

 

Podziel się

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się