UWAGA! Komentowanie artykułów zostało wyłączone na okres ciszy wyborczej
Dzisiaj imieniny: Ludomira, Makarego, Wiliany Środa, 28.06.2017

Intencje papieskie na wrzesień 2015

Kategoria: Kościół i Religia 03-09-2015, 20:56 czytane:

 razy

Poznaliśmy intencje papieskie na miesiąc wrzesień: Aby wzrastały możliwości kształcenia się i pracy dla wszystkich ludzi młodych oraz Aby katecheci byli w swoim życiu konsekwentnymi świadkami wiary, którą głoszą.

Intencja powszechna na wrzesień:

Aby wzrastały możliwości kształcenia się i pracy dla wszystkich ludzi młodych.

Bóg stworzył człowieka, jako twórcę i podarował mu całe stworzenie, aby czynił sobie ziemię poddaną. Dzięki rozumowi i miłości, jako dziecko Boże, człowiek zdolny jest tworzyć kulturę życia – w naturze tego świata, dzięki ludzkiej pracy umysłów i rąk powstają dobra dotąd niespotykane, które stają się darem dla młodych. Nawet grzech pierworodny nie zatracił godności twórczości, jaka zawarta jest w pracy, wiedzy, kulturze człowieka. Odrzucenie Boga uczyniło ludzi niewolnikami bożków, do których należy kult pieniądza. Człowiek, który przestał miłować Boga, przestaje miłować także bliźniego. Objawia się to nie tylko w zaborczym pozbawieniu innych należnych im dóbr materialnych i duchowych, ale także odbiera się bliźnim możliwość ubogacania siebie i innych poprzez twórczą pracę. Blokady kształcenia i pracy sprawiają, że zwłaszcza młodym odmawia się przyjęcia i pomnażania tego, co ludzkość już wypracowała. W ten sposób, paradoksalnie, egoiści skazują to, co posiadają, na unicestwienie przez śmierć, która dosięga każdego.

Papież Franciszek bardzo wyraźnie dostrzega to globalne pogaństwo skupione wokół bożka-pieniądza, który przekształcił pracę w źródło materialnej, egoistycznej korzyści i odrzucenia człowieka jako osoby. Taka „kultura” zamieniła się w system strat ludzkich talentów, niesprawiedliwości i globalnego bólu. Ludzka praca przestała uczłowieczać naturę, stała się towarem wymienianym na pieniądze – zamykając ludzki rozwój, z twórcy uczyniła najemnika szukającego zarobku na przetrwanie. Taka praca pozbawia człowieka nadziei na jego przyszłość, gdyż zamiast rządów miłości panuje niewola wyzysku: pieniądze stały się bożkiem, żądzą, zdolne są obalić nawet ludzkie, sprawiedliwe prawa.

Papież wyraźnie ostrzega, że brak pracy niszczy człowieka, ponieważ jest bardzo trudno zachować godność ludzką bez dobrej pracy. Godna praca daje wszystkim, zwłaszcza młodym, nadzieję na przyniesienie żywności do domu, dzielenie się sobą, oznacza miłość do bliźniego. Trzeba się modlić, aby ludzie, także w kryzysie kształcenia i pracy, nigdy nie zatracili nadziei, którą Stwórca złożył w ich twórcze zdolności.

 

Intencja ewangelizacyjna na wrzesień:

Aby katecheci byli w swoim życiu konsekwentnymi świadkami wiary, którą głoszą.

Ksiądz, katecheta: to zawód, czy powołanie? Oczywiście każdy, kto chce iść tą drogą, musi sobie i wiedzę przyswoić. Ale czy to wystarczy? Czy można jedynie pracować w takim fachu? Od godziny do godziny, tyle ile regulamin przewiduje? Odpowiedź nasuwa się sama. Są zawody, od których wymaga się więcej. Więcej człowieczeństwa, więcej wrażliwości, gotowości do poświęceń i służby. Jeśli tego brakuje, to praca nie daje radości ani pracownikowi, ani tym, którzy są na niego zdani.

Na początku roku szkolnego papież Franciszek prosi nas o modlitwę za katechetów. Sam, gdy przemawiał do ich międzynarodowego kongresu w 2013 r., podkreślał, że nie wystarczy pracować jako katecheta. Katechetą – tłumaczył – trzeba być, gdyż na spotkanie z Jezusem prowadzi się słowem i życiem, poprzez świadectwo. Zarazem przestrzegał: jeśli nie jesteś katechetą, niczemu to nie służy! Nie będziesz owocny, owocna. Bycie katechetą to powołanie (…), gdyż to angażuje życie.

W rozmowie z narzeczonymi, którzy przygotowują się do ślubu, ksiądz pyta m.in. czy chcą swoje dzieci wychować po katolicku. Uświadamia im też, że wychowanie to odbywa się przede wszystkim przez przykład. Modlitwa, aby katecheci byli świadkami wiary, którą głoszą, jest również modlitwą za rodziców, gdyż to oni są pierwszymi katechetami. Nie ma szans na katolickie wychowanie bez życia wiarą i bez przykładu. Wiedział o tym św. Franciszek z Asyżu, gdy mobilizował braci: nieustannie głoście Ewangelię, a gdyby to było konieczne, to także słowami. Kościół – zauważył kiedyś Benedykt XVI – wzrasta przez przyciąganie. A tym, co pociąga, jest świadectwo.

(P)
źródło: www.ampolska.co

Podziel się

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się