UWAGA! Komentowanie artykułów zostało wyłączone na okres ciszy wyborczej
Dzisiaj imieniny: Feliksa, Konrada, Zbysławy Sobota, 23.06.2018

Kajakarz Maciej Okręglak: Celem są Igrzyska Olimpijskie!

Kategoria: Rozmowy Sądeczanina 08-08-2015, 10:42 czytane:

 razy

Cykl "weekendowy wywiad" w skrócie "Ww". Rozmowa ze sportowcem i człowiekiem sportu Sądecczyzny i okolic. Piłka nożna, koszykówka, siatkówka i inne. Dzisiaj rozmawiamy z Maciejem Okręglakiem sądeckim kajakarzem, który na ostatnich krakowskich Mistrzostwach Polski seniorów w slalomie kajakowym, wywalczył tytuł wicemistrzowski.

Mieliśmy okazję spotkać się kilka dni przed Twoim startem na mistrzostwach kraju. Już wtedy towarzyszący nam przedstawiciel miasta śmiał się, że na pewno zdobędziesz medal. Można zatem stwierdzić, że zwyczajnie byłeś faworytem.
- (śmiech) Nie stawiałem się w roli faworyta tych zawodów, bo poziom w Polsce jest bardzo wyskoki. Mamy wielu bardzo dobrych kajakarzy, ale jak do tej pory zaliczam bardzo udany sezon, najlepszy w mojej karierze, więc faktycznie bardzo liczyłem na krążek. Wiedziałem, że będzie bardzo ciężko wygrać, ale miejsce na podium było realne i udało się zrealizować plan z czego jestem bardzo zadowolony.

Zdobyłeś tytuł wicemistrza Polski plasując się tuż za plecami Mateusza Polaczyka, m.in. dwukrotnego wicemistrza świata i mistrza europy. Ciężko gonić takiego zawodnika?
- Mateusz jest zdecydowanie najlepszym kajakarzem w Polsce i w ścisłej czołówce światowej. Ewentualna wygrana z nim, jeszcze na torze w Krakowie gdzie codziennie trenuje, było bardzo ciężkim zadaniem. Mam przyjemność trenować z nim na co dzień w reprezentacji i to duży plus, można się od niego wiele nauczyć, a taka sportowa rywalizacja między nami tylko podnosi nasz poziom.

Jak na co dzień wygląda życie sądeckiego kajakarza? Specjalnie pytam w ten sposób, bo ci krakowscy mają lżej.
- Brak toru kajakowego w Nowym Sączu bardzo utrudnia nam codzienny trening. Głównie musimy opierać się na wyjazdach i treningach za granicą lub w Krakowie co faktycznie jest uciążliwe. Przez to bardzo mało czasu spędzamy w domu. Można powiedzieć, że cały rok jesteśmy na walizkach. A dzień sportowca jest bardzo prosty, ogranicza się do dwóch treningów dziennie, rano i popołudniu a między nimi jest jeszcze czas na analizę, treningi i odpoczynek. Tak w skrócie wygląda nasz dzień.

To drogi sport?
-Tak, stanowczo jest to drogi sport. Jak jednak wcześniej wspomniałem, brak toru kajakowego na miejscu zmusza nas do ciągłych wyjazdów. Treningi na innych torach drogo kosztują, bo około dziesięć euro za godzinę. Do tego trzeba dodać sprzęt, który na naszym poziome też nie jest tani.

Masz sponsorów?
-Jestem na etapie poszukiwania. Jak narazie pomaga mi firma Sport Nutrition, która jak sama nazwa wskazuje zajmuje się sprzedażą suplementacji dla sportowców. Chciałbym podziękować właścicielom tejże firmy Dorocie i Łukaszowi Sławeckim, za okazane wsparcie oraz zachęcić innych do współpracy i wspierania mnie.

Masz 22 lata i przed sobą wielką przyszłość, wielu ludzi na Ciebie liczy. To pomaga w rozwoju czy wręcz przeciwnie?
- Dobrze mieć wsparcie innych, którzy życzą ci jak najlepiej, są z tobą na co dzień. Mam bardzo duże wsparcie rodziców. To na pewno pomaga mi w dążeniu do celu i osiąganiu coraz to lepszych wyników, bez nich by się to na pewno nie udało. Ale czasami może to też trochę krępować, stojąc na starcie wiesz, że tylu ludzi na ciebie liczy a ty nie możesz ich zawieść… To wywołuje dodatkową presje, z którą trzeba sobie umieć poradzić.

Motywujesz się w jakiś specjalny sposób?
-Czasami zdarzają się dni, w których masz dość i nie chce się iść na trening. Podobnie jest po nieudanych zawodach gdy zadajesz sobie pytanie czy to wszystko ma sens, ale zawsze wtedy myślę sobie, że każdy trening przybliża mnie do spełnienia mojego wielkiego marzenia jakim jest udział w Igrzyskach Olimpijskich. To dla mnie najlepsza motywacja!

Jakie są Twoje najbliższe plany?
- Szykuję się na start w dwóch ostatnich Pucharach Świata, po których od razu przenoszę się do Krakowa gdzie będę się przygotowywał do Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Następnie mam zaplanowany wyjazd do Londynu na najważniejsze zawody w tym sezonie czyli Mistrzostwa Świata Seniorów gdzie będzie można uzyskać kwalifikację olimpijską. To dla mnie cel numer jeden.

(RSZ)
Fot. (RSZ)  

Podziel się

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się